Strona główna | TechnikaZnaki, inskrypcje i ślady w zabytkowych konstrukcjach dachowych, cz. 1

Znaki, inskrypcje i ślady w zabytkowych konstrukcjach dachowych, cz. 1

Zabytkowe konstrukcje dachowe to części zabytku, które są szczególnie zagrożone nieprzemyślanymi działaniami człowieka. Jeszcze do niedawna zabytkowe konstrukcje dachowe były słabo rozpoznane i zbadane. Dzisiaj stan ten ulega w Polsce nieznacznej poprawie. Dzięki nowym informacjom naukowo–badawczym inaczej prowadzi się rozpoznanie starych konstrukcji więźb – zwraca się uwagę na nowe, pomijane dotąd elementy.

Fot. 1. Znaki na więźbie w postaci kresek

W roku 2010 kończy się najnowsza edycja programu „Dachy Europy”. Prowadzone w jego ramach działania mają na celu dalsze rozszerzanie zakresu badań zabytkowych więźb dachowych oraz popularyzację zagadnień z tym związanych. W programie uczestniczyli naukowcy z Belgii, Francji, Czech, Słowacji, Niemiec, Anglii oraz Włoch.

Zebrane dzięki udziałowi w programie doświadczenia zaowocowały znaczącym wzbogaceniem naszej wiedzy w wielu dziedzinach badań nad historycznymi konstrukcjami dachowymi.

1. Ciesielskie znaki montażowe
Uczestnicząc w programie, a równolegle prowadząc rozpoznanie stanu zachowania zasobu historycznych więźb dachowych w Polsce,  Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków miał możliwość sprawdzenia, jakie typy znaków ciesielskich występują w polskich konstrukcjach dachowych1 oraz porównania ich z oznaczenimai, jakie zachowały się na terenie Czech i w Belgii. Nie mamy niestety możliwości uporządkowania tej wiedzy w kontekście chronologii występowania ciesielskich znaków montażowych, ponieważ w Polsce z prozaicznych powodów (brak funduszy) nie prowadzi się na dużą skalę badań dendrochronologicznych.

W istniejących publikacjach i opracowaniach na temat historycznych więźb dachowych znajdujemy informacje o ciesielskich znakach montażowych2, podejmowane są także próby ich szerszego omówienia i systematyki3.

Zależnie od sposobu wykonania i od formy znaku znaki montażowe można podzielić na dwie podstawowe grupy.

Pierwsza grupa to znaki rysowane, naniesione na obrobioną powierzchnię. W tym celu używano tłustej kredki (rudki), kredy, ołówka. Najlepiej zachowały się ślady rudki. W lustrowanych obiektach stwierdziliśmy także ślady po znakach wykonanych kredą lub ołówkiem  – były to więźby z XIX w, a oznaczenia były słabo widoczne.

Przeważnie są to znaki w formie kresek (fot. 1), spotyka się również cyfry rzymskie, znaki zbliżone do cyfr rzymskich. W kilku zaledwie kościołach na terenie województwa mazowieckiego stwierdzono znaki rysowane rudką i posiadające inne formy geometryczne (półkola dotykające do linii) (fot. 2). Znaki miały różnicowane oznaczenia odpowiadające stronom konstrukcji – poprzez dodanie ukośnej kreski.
Druga grupa to znaki powstałe wskutek wgłębnego lub powierzchniowego nacinania powierzchni drewna. Znaki były wycinane przy użyciu dłuta albo siekiery lub powierzchnia drewna była zarysowywana dłutem lub ostrym trzonkiem narzędzia, np. siekiery, dłuta, cyrkla lub nawet gwoździa.


Fot. 2. Rzadko spotykane znaki w formie półkoli

Najprostsze oznaczenia to równoległe nacięcia (odpowiadające formie kresek) w ciągach narastających (fot. 3), cyfry rzymskie (gdzie często „IIII” – oznacza cyfrę „4”, „VIIII” lub „IIIIV” oznacza „9”, „XVIIII” – „19” (w Belgii ustalono, że  „N” oznaczało „50”, a X uzupełnione kreską na górze i na dole – „100”). Czasami stosowano uproszczenia, łącząc niektóre cyfry rzymskie – np. zamiast „XX”, wykonywano jedną kreskę z dwoma poprzecznymi nacięciami, „XXXV” – to „V” rzymskie z trzema nacięciami na jednym wydłużonym ramieniu znaku (fot. 4).


 Fot. 3. Przykład narastającej numeracji


Fot. 4. Zmodyfikowana numeracja wg cyfr rzymskich

W Belgii i we Francji dość często spotyka się numerację opartą o formy nawiązujące do cyfr rzymskich, w których niektóre elementy są łączone z innymi lub wykonane są wewnątrz cyfry4 (fot. 5).


Fot. 5. Kolejna modyfikacja numeracyjna

Stosowano też znaki, na które składała się kreska, a przy niej niewielkie wyżłobienia o trójkątnej formie, wykonane dłutem, łączone często z cyframi rzymskimi (fot. 6, 7).


Fot. 6. Znaki wykonane dłutem


Fot. 7. To również ślady dłuta

Jeszcze inne znaki to oznaczenia geometryczne – w formie trójkątów (często umieszczonych przy linii), kwadratów, prostokątów, półkoli, „półksiężyców” (fot. 8), kółek oraz o innych, często fantazyjnych kształtach.


Fot. 8. Oznaczenia ciesielskie w formie półksiężyców

Zdarzało się, że cieśla wprowadzał własny system oznaczeń, wymykający się z opisywanej systematyki (fot. 9).


Fot. 9. Wymyślony przez cieślę własny system oznaczeń

W Belgi stwierdzono jeden przypadek wykorzystania do oznaczeń liter alfabetu łacińskiego (w kościele w Ceroux-Mousty, XIII w.) oraz pojedyncze przypadki użycia cyfr arabskich na terenie Francji, Belgii i Anglii. W Polsce w konstrukcjach zbudowanych przed XIX w. nie stwierdziliśmy w badanych obiektach takich oznaczeń.

Występuje kilka metod numeracji elementów konstrukcji więźby. Dwie z nich są często spotykane – ciągła, w której kolejnym elementom nadaje się rosnącą numerację oraz osobna dla wiązarów pełnych i niepełnych. Występujące na poddaszach wzmocnienia podłużne (np. ramy stolcowe) mogą posiadać odrębną numerację. 

Zdarza się także, że stolce w ramach stolcowych lub inne elementy (np. krokiew w wiązarze pełnym) posiadają podwójną numerację (w jednej płaszczyźnie przekroju odpowiadającą danemu wiązarowi pełnemu, w drugiej płaszczyźnie przekroju jest to kolejny numer elementu, licząc od początku konstrukcji) (fot. 10).


Fot. 10. Podwójne oznakowanie na jednym elemencie

Powszechnie stosowane jest wyraźne oznaczenie strony konstrukcji (strona prawa – lewa), poprzez jedno lub dwa skośne nacięcia (zarysowania), występujące jako część znaku lub umieszczone obok niego, ewentualne jako zróżnicowanie formy oznaczeń. We Francji i Belgii nazywają się one „contremarques” i są stosowane od początku XIII w.5 (fot. 11, 12, 13).


Fot. 11


Fot. 12


Fot. 13

Analiza formy, sposobu wykonania, układu i kompletności znaków ciesielskich umożliwia doczytanie ważnych informacji dotyczących badanej konstrukcji. Na tej podstawie można wyciągnąć wnioski o kompletności i jednorodności więźby dachowej (wykonanej np. w jednym czasie przez jeden zespół ciesielski) oraz o fazach budowy lub wprowadzanych do ustroju zmianach. Pęknięcia powierzchni drewna przebiegające przez znak mogą świadczyć o użyciu do budowy drewna nie wysuszonego, a więc świeżo pozyskanego ze ścinki.

W czasie prac remontowych znaki ciesielskie znajdujące się przy końcówkach belek wiązarowych i krokwi często są zasłaniane (np. przez wzmocnienia – nadbitki), zacierane (poprzez ociosywanie uszkodzonych powierzchni drewna), niszczone (odcinanie i wymiana części elementów). Dlatego warto przypomnieć, że nie powinno podejmować się działań naprawczych, które mogą trwale uszkodzić lub zniszczyć powierzchnie drewna, bez przeprowadzenia wcześniej dokładnego rozpoznania konstrukcji i udokumentowaniu istniejących tam ciesielskich znaków montażowych.

Natomiast w przypadku usuwania fragmentów drewna z oznaczeniami, powinno się je zachowywać w celu dokumentacji (fot. 14).


Fot. 14. Wycięty fragment więźby z historycznym oznakowaniem


Ok. 150 obiektów na terenach woj. kujawsko – pomorskiego, mazowieckiego, wielkopolskiego, świętokrzyskiego
2 Mączyński Dominik, Warchoł Maciej, „Opis i analiza konstrukcji więźby dachowej nad nawą główną kościoła SS. Wizytek przy ul. Krakowskie Przedmieście w Warszawie”, Monument nr 2, KOBiDZ, Warszawa 2005, s. 45–70 Bożejewicz Ewa, „Drewniane konstrukcje dachowe średniowiecznych kościołów chełmińskich” – praca magisterska, Toruń 2006, niepublikowana
3 Hoffsummer Patrick, „Les charpentes du XIe au XIXe siecle, typologie et evolution en France du Nord et en Belgique”, Monum, Editions du patrimoine, Paris 2002, s. 62–70 Gogolin R. Marek, „Ciesielskie znaki montażowe na konstrukcjach więźb dachowych kościołów Pomorza”, materiały z konferencji Antikon – „Architektura ryglowa – wspólne dziedzictwo”, 2003 r., s.125–134 Krassowski Wojciech, „Ciesielskie znaki montażowe  w I poł. XVI w. – Kwartalnik  Historii Kultury Materialnej”, t. 5, 1957 r.
4 Le Hire, „Maniere de numeroter les bois” – 1702, s. 195
5 Hoffsummer Patrick, „Les charpentes du XIe au XIXe siecle, typologie et evolution en France du Nord et en Belgique”, Monum, Editions du patrimoine, Paris 2002, s. 66


mgr inż. arch. Dominik Mączyński
Krajowy Ośrodek Badań
Dokumentacji Zabytków
Zdjęcia: Autor


Źródło: Dachy, nr 4 (124) 2010

CZYTAJ WIĘCEJ

Dachy w obiektach zabytkowych
Rekonstrukcja zabytkowej wieży
Płynna folia na pałacu w Żywcu
Pod konserwatorskim nadzorem
Zabytkowe pokrycia dachowe we Francji
Nowoczesne technologie w służbie dziedzictwa narodowego



DODAJ KOMENTARZ
Wymagane: Zaloguj się aby dodać komentarz > Zaloguj się
TEMAT MIESIĄCA
Pod własnym dachem

Kiedy dekarzem zostaje ktoś, kto od zawsze marzył o własnym domu, można się spodziewać, że gdy uda mu się zrealizować to marzenie, jego dach będzie dopieszczony w najdrobniejszych szczegółach. Jeśli dodatkowo człowiek ten jest pasjonatem swego fachu, jest prawie pewne, że będzie to dach niezwykły. Czytaj więcej